poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Co można kupić?


Na wstępie przyznam szczerze, post powstaję na szybko. Pisząc go mam na wpół zamknięte oczy, i prawie usypiam.  Moi znajomi doskonale zdają sobie sprawę z tego, ze nie lubię bezczynności. Nawet teraz biorę na siebie zbyt dużo spraw, co niestety w końcu zaczęło mieć negatywne skutki. Zdałam sobie jednak sprawę, że nie ja tu teraz jestem najważniejsza i zaczynam stopować. W końcu mój organizm obsługuje teraz dwie osóbki :)


Kochani był taki czas w moim życiu, ze przeceniałam wartość pieniądza. Zaraz po maturze poszłam do pracy, później doszły studia, i ciągłe zastanawianie się co zrobić, żeby mieć jak najwięcej. Zarabiałam, a później traciłam hajsy z prędkością światła (nie jest mi obcy zakupoholizm ;p), a kupowałam zawsze, kiedy miałam gorsze dni. W tamtym okresie mimo, że niewiele osób zdawało sobie z tego sprawę gorsze dni, miałam właściwie cały czas. Mimo tych rzeczy materialnych, ciągle coś było nie tak. Kolejne zakupy, wcale mi nie pomagały ( dobrze, może odrobinę poprawiały nastrój:D). Najbliżsi mówili "zmieniłaś się", "przestałaś być skromną dziewczyną, coś jest nie tak". Puszczałam takie uwagi mimo uszu. Kiedy w końcu spotkałam osobę przed, którą mogłam się otworzyć, coś zaczęło się zmieniać. 


 Dzięki temu na nowo zaczęłam zdawać sobie sprawę, że wszystkie te najpiękniejsze chwile jakie noszę w sercu, nie są związane z pieniędzmi. Najpiękniejsze wspomnienia budują uczucia i ludzie na , których nam zależy. Pamiętamy słowo, gest, pocałunek, uśmiech, wyjątkowe spojrzenie, chwilę, gdy ktoś przytulił Cie w odpowiednim momencie. Nie kolejną nową bluzkę, nie dzień w , którym kupiłeś nowy samochód. 


Dziś mam swoją rodzinę, nie długo urodzę synka. Przestałam otaczać się ludźmi, którym nie zależało na tym bym była naprawdę szczęśliwa. Dopiero teraz naprawdę rozumiem, ze tych najważniejszych rzeczy nie kupisz za pieniądze, Owszem, zawsze lepiej jest mieć więcej, niż mniej :) Uwierzcie mi jednak, że to nie jest najważniejsze. Najpiękniejsze co możemy komuś podarować to miłość, wsparcie i obecność. I tego właśnie chciałbym nauczyć mojego syna.


Zostawiam wam ze zdjęciami Łukasza Leksowskiego,zrobionymi nad naszą piękną Wisłą ( własnie z okresu Agaty-zakupoholiczki;p) Naturalnie, z gębą okrągłą jak patelnia :D
buziaki :* 













Kochani, przez nawał obowiązków, jaki ostatnio miałam konkurs pojawi się w naszym wspólnym poście w tym, lub przyszłym tygodniu. Chciałyśmy umilić wam czekanie, więc Kinga prezentuję sukienkę, która jest do wygrania :) Piękna kiecka Asos, nowiutka z metką . 

Najgorętsza mamuśka, Kinga w roli modelki. <3




14 komentarzy:

  1. Ale piękna sesja, miłość zawsze w życiu była dla mnie najważniejsza no i oczywiście drugi człowiek <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz częściej taka śpiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia, koszula w kratkę bardzo mi się podoba .

    OdpowiedzUsuń
  4. Zróbcie ten konkurs bo sukienka jest piękna
    Więcej takich szczerych postów a bedzie super

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też kiesdyś chciałam mieć jak najwiecej, studia, jedna praca, druga, do tego ciągle jakieś zlecenia. Aż w koncu powiedzialam sobie dość. Bo nawet jeżeli wypłata mnie satysfakcjonowała, to byłam tak wypruta z sił, ze nie miałam ochoty łazić i wydawać. Ot, błędne koło.

    Hardkorowo Normalna

    OdpowiedzUsuń
  6. Koszula w kratę to obowiązkowa pozycja w każdej szafie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże ale wy macie figury <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyglądasz :) Często jest tak, że ukochana osoba zmienia nasze życie, a także nasze postępowanie na plus. Albo inaczej - pomaga nam się zmieniać. Bo przede wszystkim to my musimy tego chcieć :) Dużo zdrowia!

    Zapraszam do mnie na nowy post: https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Skąd ja to znam, tez potrafię raz dwa wydać pieniądze na jakieś ciuchy. Muszę jakoś się tego oduczyć. :D Piękna koszula. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba każdy ma jakiś okres buntu, u cb to był zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój okres buntu składał się na wiele spraw, których nie opisze na blogu ;p To raczej nie był bunt, a zagłuszanie problemów :)

      Usuń

Jeśli czytasz Nasz blog, będzie nam bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)