piątek, 12 sierpnia 2016

Laura Biagiotti w roli głównej

Witajcie Kochani.
Na początku jak zwykle chciałam Wam podziękować za to, że jesteście i stale Was przybywa.                                  Jestem bardzo szczęśliwa, że społeczność Immeji się rozrasta w tak szybkim tempie <3
Dziś od rana pechowy dzień-punkt pierwszy to brzydka pogoda, myślę nie dam się! dalej?
popsuty aparat... okej dam rade :D 
biorę telefon pykam fotki raz z jednej, raz z drugiej
za pomocą sticka i co? bum! moje białe maleństwo wysunęło się z ramki i hops na płytki,
aaaale nagle but wkroczył do akcji :)
co prawda trochę zamortyzował upadek, lecz niestety ponosząc telefona natrafiłam na pajęczynę na ekranie, bynajmniej nie tą od pająka... 
Mam nadzieję, że ucierpiało tylko szkło hartowane, 
ale o tym przekonam się później,
jak już zacznę reanimacje :D 
Swoją drogą, jak w trakcie pisania posta wysiądzie mi laptop, to już naprawdę się wkurzę :D 
Ostatnimi czasy widziałam trochę gorzej, coraz częściej bolały mnie oczy, a wychodząc na dwór musiałam chronić wzrok przed wszystkim, bo powodowało to dyskomfort w widzeniu.
Po kilku przemyśleniach stwierdziłam, że po tych 16 latach, które upłynęły od ostataniego badania w podstawówce
(tak serio, to nie pamiętam nawet kiedy to było)
przydało by się zrobić to znowu, a nóż coś się zmieniło :D Werdykt: wada, jeszcze nie ogromna-cyferki na bilbordach z przecenami jestem jeszcze w stanie dostrzec :D 
Tak czy inaczej, nosić okular: wtedy, wtedy i wtedy.  
Po wytycznych u Pani Optometrystki rozgląnęłam się po salonie optycznym, nagle śpiew anielski i Boże światło zaświeciło nad okularami Laury Biagiotti i wiem to te, ja je chce i już nidy nie zdejmę! Szkiełka full wypas, nie moge się jeszcze przyzwyczaić, ale już je uwielbiam :)


Jeśli chodzi o stylizację to mój codziennik,
uwielbiam ostatnio się tak nosić. 
Do tej pory dość znienawidzone przeze mnie buty sportowe, kojarzące się jedynie z czasami szkolnymi poszybowały na górę butowej półki, wypychając tym samym eleganckie klasyczne botki na słupku.
Ulubiona czarna ramoneska z masywnego materiału i podarte jeansy nadają w styl lekko grunge, a błyszczący sweter wspólnie z bogatym naszyjnikiem w kolorze starego srebra pierwsze rzucają się w oczy, do okularów postanowiłam odświeżyć fryzurę. 
Jedynym, "kolorowym" akcentem jest czerwona szminka z resztą również ulubiona :) całość to ciekawy, swobodny look :)
























Jacket/Zara // Pants/Reserved // Shoes/Reserved // Bag/Debenhams // Sweater/Zara // Jewellery/NN//Eyeglasses/Laura Biagiotti

Przypominam o konkursie Słoneczka <3 




4 komentarze:

  1. "cyferki na bilbordach z przecenami jestem jeszcze w stanie dostrzec" MISTRZOSTWO hahaha :*
    Przepiękne okulary! Wyglądasz idealnie w nich! Bardzo twarzowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie wyglądasz ❤ bardzo podoba mi się twoja stylizacja! ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądasz, a w dodatku masz śliczne śnieżnobiałe zęby :).

    OdpowiedzUsuń

Jeśli czytasz Nasz blog, będzie nam bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)