sobota, 12 listopada 2016

Co Gordon, to Gordon ...

Gordon-nazwisko zobowiązuje, 
to też dziś Immeji trochę od kuchni :D 
mam dla Was fajną alternatywę dla niedzielnego rosolaka :) 
Często dostaję pytania co jeść, jak, ile i tak dalej i dalej...
Chcę podzielić się przepisem na jeden z ulubionych fit obiadów, takich z typu smacznych i na full zdrowych.   
Głównym bohaterem jest, zupa kapuściana, bigos lajt :D 
czy kapuśniak-nazwijmy to jak chcemy.
Sama kapusta jest bogactwem wszystkiego co najlepsze, dla figury zdrowia, ale i urody.
Na 100 g przypada 40 kcal, co czyni ją jedną z najmniej kalorycznych, a jednocześnie bardzo odżywczych warzyw. Zawiera mało węglowodanów, trochę białka i zero tłuszczu. Za to jest w niej spora porcja błonnika usprawniającego przemianę materii, dla mnie to fajny "zapychacz" po którym nie mam ochoty się rzucić na lodówkę.
Witaminy C tyle w niej, co w cytrynie. Komplet niezbędnych dla zdrowia witamin z grupy B, sporo witaminy A, trochę witamin E, K i rutyny. Podczas gotowania można poczuć obecność siarki, która poprawia wygląd włosów, skóry i paznokcie. Ale jej największe skarby to wapń, magnez, potas, znajdzie się też żelazo :) 
Wyrzućmy z szafki tabletki odchudzające, witaminy i te wszystkie chemiczne świństwa potencjalnie poprawiające nasze zdrowie, wydłużające włosy i zmniejszające wagę, jedzmy kapustę! :D 
Po dodaniu kilku fajnych dodatków mamy naprawdę fajny obiad, gdzie w moim przypadku to papryka, pierś z kurczaka, pomidory i oczywiście zioła. Wyżej wymienione doskonale znacie, a dla usprawnienia układu trawiennego przy daniach z warzyw kapustnych dodajmy koper, oregano, kminek, sproszkowaną gorczycę, pieprz czarny, 
a dla smakoszy-chilli dla podkręcenia przemiany materii.















Proporcje w moim przypadku to:

  • papryka kilka sztuk,
  • spora pierś z kurczaka, 
  • pół główki kapusty, 
  • kilka pomidorów'
  • ziele angielskie, liść laurowy, sól, pieprz, koper oregano, kminek, sproszkowana gorczyca, 
  • koncentrat pomidorowy/jogurt grecki/grzanki-opcjonalnie 
Pierś z kurczaka, papryka i sparzone wcześniej obrane ze skóry pomidory lądują na desce, wszystko kroimy w kostkę. Mięso "podsmażam" bez tłuszczu na patelni teflonowej razem z pieprzem i szczyptą soli.
Po kilku minutach dorzucamy paprykę, niech się chwilę pichci.
Zaraz, zaraz ale czym byłaby zupa kapuściana bez kapusty? 
Naszą bohaterkę szatkujemy, gotujemy w małej ilości wody z solą.
Nie przykrywamy przez 15 minut, a po upływie wskazanego czasu zamykamy, gotujemy do miękkości. 
Tym sposobem pozbędziemy się olejków eterycznych powodujących goryczkę.
Wrzucamy paprykę, mięso, zioła, oraz pomidory, dajemy im trochę czasu w samotności, z małą temperaturą pod garnkiem, niech się powoli wygrzewają, a smaki łączą.
Na koniec jak kto woli, do smaku można dodać koncentratu pomidorowego, tabasco oraz już na talerzu jako dodatek- kaszę gryczaną, grzanki, lub łyżkę gęstego jogurtu greckiego.


Dla nadal sceptycznie nastawionych przypominam, że zupa kapuściana jest podstawą diety... prezydenckiej, potocznie zwaną dietą kapuścianą:)
Polecam osobom odchudzającym się oraz tym, którzy po prostu lubią zdrowie w swoim menu :) 

Buziaki, Kinga !








4 komentarze:

  1. Wygląda przepysznie ! W SAM RAZ NA JESIENNE POPOŁUDNIA ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo smakowicie :)
    Z miłą chęcią obserwuję i zapraszam do mnie!
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli czytasz Nasz blog, będzie nam bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)