czwartek, 7 września 2017

Black Widow/ jak zostałam czarną wdową


Witajcie Immejowi czytelnicy ;).

Wakacje już za nami i pora wrócić do szkoły. Ja też wracam, ale zamiast rozpaczać, cieszę się jak wariatka. Co prawda w trybie weekendowym i w innym niż dotychczas kierunku, ale takie wyrwanie się z domu przyda mi się po tym domowym "disneylandzie".

Kornel ma już prawie rok, pamiętam jak w czasie ciąży, pisałam Wam w TYM (KLIK) poście, o tym, jak ja widzę macierzyństwo. Więc czas teraz na skonfrontowanie tego z rzeczywistością, jaka dopadła mnie po roku wychowywania synka. :)

Pisałam, że jestem egoistką. Nie, nie jestem. W stosunku do swojej latorośli nie potrafię i nie chcę zachowywać się jak egoistka. Czasem robię coś dla siebie i nie uważam tego za objaw zaniedbywania dziecka dla swoich potrzeb.

Syn to cały mój świat, ale mam świadomość tego, że On zacznie dorastać, mieć swoje sprawy i co wtedy stanie się z biedną, samotną mamą? : ) Dlatego chcę zdobywać nowe kompetencje, wracam do nauki, chodzę z mężem na randki (nie ma się co łudzić, marna jest ich częstotliwość, ale lepszy rydz niż nic; p.), spotykam się ze znajomymi, gdy mam wolną chwilkę dla siebie, czytam książki przed snem, i pisze tu do Was:). Staram się zachować równowagę między byciem mamą a byciem sobą. Kobietą, która ma do powiedzenia coś więcej oprócz tego, co podałam Kornelkowi na kolację.

Walczcie o swoją przestrzeń, nawet jeśli czasem musicie się zamknąć na dwie minuty w łazience, uciekając przed dokazującym małym diabełkiem. Bo każda z nas musi mieć chwilę, żeby odetchnąć. :)

Dziś mam dla Was kilka zaległych zdjęć od Arkadiusza Pękalskiego. Zbierałam się dłuuugo z tym wpisem.
Od dawna chciałam zrobić fotografie z mrocznej stylizacji. Za inspirację posłużyła mi czarna wdowa. Kostium uszyłam, gdy Malutek smacznie spał. Igła, nitka, siedzenie do drugiej w nocy i powstało to, co widzicie poniżej. Makijaż to robota moja i obróbki Arka. :).

Zostawiam was ze zdjęciami.

Buziaki,
Aga:*
































1 komentarz:

  1. Uwielbiam Cię ogladac na snapie, a już we dwie z Kinga jesteście naprawdę wesołe :) Widać że macie szcezra, fajną relacje. Pozdrawiam dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli czytasz Nasz blog, będzie nam bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)