wtorek, 20 grudnia 2016

Sylwester w trzech odsłonach oczami Kingi.

Witajcie kochani <3 tu Kinga, po raz kolejny przepraszam, że jestem tu tak rzadko, ale powód mojej absencji zobaczycie niebawem i zapewniam, że usprawiedliwicie mnie :D

Dziś mam dla Was takie odcięcie od krojenia marchewki w kostkę do sałatki jarzynowej, czy monolog z karpiem pływającym w wannie.

Moje propozycje x 3 na najważniejszą imprezową noc w roku. 

Oto i one, z podziałem co i gdzie wypada na siebie wrzucić :) 


Klub, pub, domówka wszystko z wyłączeniem eleganckich bali.


Botki open toe, pikowana torebka z ozdobnym chwostem oraz minimalistyczna biżuteria w postaci srebrnego zegarka idealnie uzupełniają bogactwo czerwonego kombinezonu, który zarówno z przodu jak i z tyłu wygląda genialnie. 
Osobiście mój faworyt, przyciągacz spojrzeń zarówno męskich jak i damskich :) 
Wygodna wysokość butów pozwala na całonocne pląsy po parkiecie, a torebka pomieści najważniejsze drobiazgi potrzebne tej nocy.


 






Jumpsuit/Asos 
Shoes/CCC
Bag/Zara




Bal sylwestrowy, typowo elegancka podkrawatowa impreza.



Mój typ-absolutny hit sezonu welurowa czarna długa kiecka z rozcięciem na udko, pokazująca niewiele, aczkolwiek w tajemnicy tkwi siła, bo przecież nie musimy pokazywać wszystkiego żeby czuć się wyjątkowo, prawda? :) 
Dość obcisła kreacja pokazująca zalety (lub wady) sylwetki właścicielki . 
Klasyczne sandałki w dominującym kolorze kreacji, fajnie zgrywają się z kontrastowym srebrnym puzderkiem skąpanym w setkach połyskujących koralików  typowo "na bogato" idealnie komponującym się z kolczykami dokładnie w tym samym stylu. 








Dress/NN
Bag/Accesorize
Shoes/CCC





Domówka wśród znajomych, całkowicie niezobowiązująco.



Czarna kloszowana spódnica, koronkowa delikatna cielista bluzeczka ze złotymi guzikami i topem w tym samym kolorze  razem z wysokimi czółenkami robią furorę. 
Ażeby dodać choć odrobinę podniosłego charakteru sylwestrowej imprezy, dodaję zamiast zwykłej kopertówki (jak było w pierwotnym pomyśle) czarno-złote puzderko. 
Całość nieprzesadnie uzupełnia złoty zegarek.

















 Top/New look
Skirt/Hand Made
Bag/Hugo Boss
Shoes/Fiore



poniedziałek, 12 grudnia 2016

Jak się zmieniłam- część pierwsza




W daaalekich komputerowych czeluściach znalazłam je . :) Obciachowe zdjęcia o, których wolałabym zapomnieć. Doczepiane włosy wyglądające jak strąki?? Są. Brwi, które zostały prawie w całości wyrwane? Obecne :D Legginsy do połowy łydki i stylowa czarna skórka? Tez nie zawiodły Niedobrany podkład i bronzer wyglądający jak brudna plama na policzku? Też przybyły :D


Tak całkiem poważnie pisaliście kiedyś o tym, że chcecie zobaczyć nasze zmiany. Tak jak widać, notorycznie zmieniałam kolor i długość włosów. Makijaż i styl również (na szczęście). Zmiany wagi widać chyba jedynie po buzi. :) Bywały czasy, gdy byłam pyzata Agata:p

Niestety nie dysponuję wszystkimi zdjęciami, którymi chciałabym się z wami podzielić, ale ze starego photobloga, udało mi się odzyskać kilka perełek ;p.


Tak jak widać, długo szukałam swojego stylu. Prawdę mówiąc, nadal coś zmieniam, szukam najlepszych rozwiązań, z tym że teraz robię to dla samej siebie :)

Nie raz w przed ciążą słyszałam od kobiet komentarze typu " Jadłaś coś, taka jesteś chuda" Mało osób wiedziało, że przez to stał się to mój największy kompleks. Z czasem to przestało mi przeszkadzać, bo dlaczego ktoś ma decydować, o tym, czy ja mam się dobrze czuć sama ze sobą? Nie jestem tez mistrzynią robienia dobrego pierwszego wrażenia (wyjątek stanowią rozmowy o pacę;p), dlatego tez nie raz byłam negatywnie oceniana, przez tych, którzy właściwie mnie nie znali. Kiedyś przejmowałam się również każdą plotką na swój temat.  Płakałam w poduszkę, myśląc jak wredni potrafią być ludzie zmyślając coraz to nowe historie.


Dziś jest zupełnie inaczej. Jestem starsza, bardziej świadoma swoich wad i zalet. Nie przejmuję się już każdą wpadką, nie analizuję ciągle w myślach tego, co powiedzą o mnie inni, gdy zrobię to czy tamto. Najważniejsza jest moja własna opinia i zdanie moich najbliższych. Osób, które nie krytykują mnie tylko po to, by mi dowalić.


Te kilka lat temu ciągle coś zmieniałam, żeby poczuć się ze sobą lepiej. Nigdy się nie udawało.

 Zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci powie, że jesteś za gruba, za chuda, za brzydka, za ładna, za głupia, za mądra i wstaw tu tyle przymiotników ile chcesz :), Bo ile ludzi tyle opinii i gustów, a najważniejsze, by być zadowolonym samym z siebie.

Mnie się udało i za Ciebie też trzymam kciuki.


Jeśli chcecie dowiedzieć się od czego tak szybko urosły mi włosy, co zrobiła Kinga żeby jej włosy (które naprawdę nie chciały w ogóle rosnąć), w końcu zaczęły być coraz dłuższe zapraszamy w środę na snapa :) - ak.bbastee Odpowiemy tam na wszystkie pytania zadawane nam pytania i odniesiemy się do kilku komentarzy na blogu ;)


Musicie wybaczyć, ale sama nie wiedziałam, ze tyle razy coś zmieniałam :D Dlatego zdjęcia są tylko do wakacji 2013roku. Reszta będzie w kolejnym poście, bo jest tego cholernie dużo. To cud, ze nie wypadły mi wszystkie włosy :D



Zdjęcia ułożone są chronologicznie :)


Wakacje po zakończeniu trzeciej kasy gimnazjum, jedne z moich ulubionych zdjęciowych kompromitujących perełeczek :D
                                                 (Ten outfit to absolutny hicior <3)
Chodziłam do Katolickiego Liceuem, szybko odkryłam, ze lepiej dla mnie będzie jeśli pozbędę się tych jasnych włosów. Przy okazji pozbyłam się tez brwi :D.




Długo nie wytrzymałam w ciemnych włosach. Po nim znowu przyszedł blond. (Brwi zostały bez zmian;p)



Później znowu ciemne ;) (plus nieudany, zbyt mocny makijaż w pakiecie)
i dla odmiany rudości :) (nie wiem czemu tak kurczowo, trzymałam się tego braku brwi)

Wyjeżdżając na studia miałam ciemne dość długie włosy (dysponuję niestety tylko tym zdjęciem z Kubusiem Puchatkiem ;p)
Szybko mi się jednak znudziły i (o zgrozo) obcięłam je na długość do ramion. Fryzjerka obiecała mi szampański blond, a wyszło... 
Jak widać nie przykładałam zbyt wielkiej wagi do ubioru. :D W międzyczasie zapuściłam brwi i swoim starym zwyczajem, malowałam oczy dookoła czarna kredką. Koszmar.

Zatęskniłam za długimi włosami, więc postanowiłam kupić doczepki. Oczywiście kolor tez zmieniłam. Włosy znowu stały się ciemne. To był tez chyba ten czas w, którym zaczęłam, śledzić modowe nowinki :)(i nie rozstawałam się właściwie z czerwoną szminką)







Włosy oczywiście szybko przefarbowałam (i to nie raz). Doczepy zostały



Zauważyłam, ze moje naturalne włosy są w opłakanym stanie. Kolejny raz przefarbowałam je na ciemny kolor ścięłam i odpięłam doczepiane kudły.


 Część druga w moim kolejnym poście

Buziaki,
Aga :*

sobota, 19 listopada 2016

Powrót Immeji :)



Hej słoneczka <3

Dawno nie było nas tutaj razem. Na szczęście zaczynamy nadrabiać. Największy power w końcu immeji ma wspólnie :)

Jest Was tutaj coraz więcej, dlatego w podziękowaniu za to, że tak licznie nas odwiedzacie, w grudniu zorganizujemy dla was kolejny konkurs! Nagrody będą naprawdę warte uwagi :)

Nie chcemy publikować czegoś, z czego jakości nie będziemy zadowolone. Posty ostatnio tez pojawiają się rzadziej. Możecie wierzyć lub nie, ale przygotowanie jednego wpisu zabiera naprawdę sporo czasu. Jeśli chcecie, by na blogu pojawiło się coś, co akurat Was interesuje piszcie :) Zawsze bierzemy to pod uwagę :)

Co pojawi się na blogu w najbliższym czasie?

-stylizacje sylwestrowe i jesienno-zimowe zwyklaczki :)

-sesyjne nowości

-sprawdzone ćwiczenia na najbardziej problematyczne partie ciała

- kilka sposobów na szybszy porost włosów :)




Czasem żałujemy, że nie możecie nas poznać poza blogiem. :)Ile razy ktoś wystawił Wam opinie tylko na podstawie wyglądu lub zasłyszanych opowieści? Pewnie nie raz. Nam też się to zdarza. Właściwie jest to nagminne. :) Pamiętajcie, że blog to tylko część naszych zainteresowań. Nie raz zdarzało się, że druga osoba myślała, że nie interesuje nas nic poza kosmetykami i ubraniami. To bardzo krzywdzące, ale pamiętajcie, żeby nie przejmować się opiniami osób, które nawet nie zadały sobie trudu, żeby Was lepiej poznać, zanim wyrobią opinię na wasz temat :)



















Buziaki,
Kinga i Agata :)