czwartek, 23 czerwca 2016

Jak przetrwać lato i dlaczego nie jeść za dwoje :).Aga.ka

Na dworze gorąco jak w piekle, w domu wcale nie lepiej. Ostatnio wspięłam się na wyżyny swoich aktualnych możliwości i wyszłam  w południe. Zanim doczłapałam się do sklepu, już marzyłam o powrocie . Ciąża to dla mnie zupełnie nowy etap, nie tylko pod względem tych fizycznych zmian. Spędzam teraz w domu o wiele więcej czasu niż zwykle i to chyba traktuje jako największą nowość.
Po jakimś czasie przestałam walczyć z oczywistym faktem-nie mam już tyle energii co dawniej, (owszem są kobiety, które w 7 miesiącu mają niespożytkowane podkłady sił, ja jednak do nich nie należę) Potrzebuje dużo więcej odpoczynku . :) Metodą prób i błędów opracowałam jednak kilka trików, które pomagają mi przeżyć  "lato z nadbagażem".


WODA
Nie tylko dla ciężarnych :). Nie wychodzę z domu bez 0,5l butelki wody. (Moją faworytką jest ta z Nestle). W domu tez staram się jej pić jak najwięcej (dla kobiet dodatkową motywacją do picia wody może być fakt, że woda w odpowiedniej ilości ma naprawdę pozytywny wpływ na stan skóry, ale o tym więcej w moim kolejnym poście- kosmetyczne must have na lato).

 SPACERY O ODPOWIEDNICH PORACH
 Kiedy temperatura jest  wysoka, na spacery wychodzę albo przed 8 rano, albo po 21. Powietrze wtedy jest dużo bardziej rześkie.

JASNE UBRANIA
Chyba nie muszę pisać dlaczego :)

WIATRAK
Ostatnio mój najlepszy przyjaciel :)

OWOCE I WARZYWA
Nie ma lepszych przekąsek na upalne dni. Owoce w sezonie zjadam kilogramami.
KILOGRAMY
"Musisz jeść za dwoje", "dziecko ma zachcianki, nie wolno sobie odmawiać" Najgorsza rada jaką może otrzymać ciężarna i najgłupsza wymówka do zjedzenia trzeciej czekolady w ciągu dnia. Dlaczego piszę o tym, w tym poście? Bo jeśli przytyjesz w ciąży 30 kg, to nie Twoja babcia powtarzająca złote rady (jedz wnusiu, żeby dziecko rosło), nie Twój facet, biegnący Ci siódmą noc z rzędu po lody, i nie dostawca pizzy, który donosi Ci fasta kilka razy w tygodniu, będzie nosił ten nadbagaż za Ciebie-TYLKO TY.
Ile powinno się przytyć?

Nie odmawiam sobie pizzy, słodkości i niczego innego. Wiem też, że mogę pozwolić sobie nawet na trochę więcej ze względu na moją wagę sprzed ciąży. Wszystko jednak w granicach rozsądku. Dlaczego to praktyczna porada na lato? Wiadomo, że wtedy ciężej nosić te nadprogramowe kilogramy (mój ostatni trymestr przypada na te najcieplejsze miesiące)

SEN
Spij tyle ile jest Ci potrzebne. Często łapię krótkie drzemki w ciągu dnia. Na początku czułam się jak leń, teraz najważniejsze jest dla mnie dobro maleństwa. Skoro Twój organizm daje Ci sygnały, że potrzebuje drzemki-posłuchaj go. W końcu już nie długo, będziemy mogły o niej tylko pomarzyć :)

JAK ZORGANIZOWAĆ SOBIE NADMIAR WOLNEGO CZASU?
Skoro już siedzimy w domu, mam kilka pomysłów na wykorzystywanie nadmiaru wolnego czasu :)

SPĘDZAJ CZAS Z PARTNEREM
Staram się jak najwięcej czasu poświęcać swojej drugiej połówce. Kiedy mieszka się wspólnie, automatycznie jest go dużo więcej. Nie mówię jednak o chwilach, gdy on gra na PS4, a Ty malujesz paznokcie. Siedzenie w tym samym pokoju, to nie spędzanie wolnego czasu. Wspólne spacery, rozmowy, oglądanie filmów, wyjścia na randki-tego będzie wam brakować po urodzeniu maleństwa. Nadrabiam więc teraz :)

CZYTAJ
Moi znajomi doskonale wiedzą, że łatwiej wyciągnąć mnie z H&M niż z Empiku. Uwielbiam czytać. Nie muszą to być powieści na miarę literackiego nobla (Ostatnio popularne stało się czytanie Ernesta Hemingway-a, i "przypadkowe" wspominanie o tym, gdzie tylko się da) Choćby to miał być kolejny Harlequin, czy artykuł na Pudelek.pl- najważniejsze byśmy czerpały z tego przyjemność :)

BLOGUJ
Dla wielu osób to nie byłby dobry czas. Ciężej pokazać udaną stylizacje z brzuszkiem, trudno robić i pozować do zdjęć i uwierzcie mi często pisząc posta jest mi się ciężko skoncentrować. Nie żałuję jednak, że go założyłyśmy właśnie teraz. Jest też mnóstwo rzeczy, które chciałabym pokazać wam jak najszybciej, ale ze względu na ciąże stopujemy pewne sprawy. Obiecuję, że za te kilka miesięcy sami zdziwicie się tym, co będzie się tutaj działo :)

PLANUJ
Mam listę spraw do "załatwienia po porodzie" i myśl o efekcie końcowym dodaję mi sił.

GRAJ
Polecam "Wiedźmin 3", plus oba dodatki na PS4 :D

UCZ SIĘ
Moja nauka w ostatnim czasie polega na oglądaniu "keeping up with the kardashians", i "Desperate Housewives" w oryginalnej wersji językowej. Łączę przyjemne z pożytecznym :p

IDŹ DO SZKOŁY RODZENIA
Chodzę i polecam z całego serca. (napiszemy o tym z Kingą osobny post)

PUZZLE
Im więcej elementów tym lepiej.

PRZYJACIÓŁKA
Niezastąpiona nie tylko podczas ciąży :) Nic nie poprawia nastroju tak, jak odwiedziny najlepszej przyjaciółki. 

HOBBY
Sporo fotografowałam na początku ciąży, teraz ciężko byłoby mi latać z aparatem, ale ciesze się, ze miałam chwile na rozwój tej pasji :)


Nie męczę już dziś :) Zostawiam was za to z jednymi z moich ulubionych zdjęć. Ogromny talent ma Chris!
Zdradzę wam tylko, że na pewno w przyszłości pojawi się na naszym blogu dużo więcej sesyjnych nowości, poczekajcie jeszcze trzy miesiące :)







Buziaki:*,
Aga.Ka

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Blondynką być :) KinnGo

Kilka postów temu pisałam o mojej małej, letniej włosowej metamorfozie.
Otóż dziś chcę Wam pokazać efekty mojego dwu miesięcznego farbowania specyfikiem od l'oréal Préférence glam lights. 
Zacznę od początku:) przez kilka lat co 2-3 miesiące moja czupryna była traktowana drogeryjnym brązem/ciemnym brązem.
Obecnej wiosny naszło mnie na zmiany- pojawiło się sombre wykonane w salonie fryzjerskim.
Co prawda chciałam jaśniejszy kolor, taką większą zmianę widoczną na pierwszy rzut oka, gdzie przy spotkaniu znajomej, pierwszymi słowy po cześć, było by łaaaał super zmiana.
Dowiedziałam się że powinnam przychodzić tak co trzy miesiące i będziemy rozjaśniać do tego porządanego koloru.
Myślę ookej ekstra, gdyby nie to że po "zabiegu" zapłaciłam 230zł i jednak nie miałam zamiaru inkasować takiej kwoty co 3miesiące, jak długo? tego nie wiem.
Wzięłam więc swój (w)los, w swoje ręce i zakupiłam tę oto farbe, spróbuje zobaczymy co z tego wyjdzie (oby nie dosłownie, jeśli chodzi o włosy:) ) 
Przejdźmy do konkretów:

Wybrałam farbę dla włosów w odcieniach od jasnego brązu, do ciemnego blondu.
Opakowanie zawiera:

-puder rozjaśniający,
-krem utleniający,
-krem rozjaśniający,
-rękawiczki ochronne,
-ulotkę z instrukcją,
-szampon,
-butelkę z aplikatorem dzięki której łatwo mi nakładać farbę,
-szczoteczkę/grzebyczek który posiada 2 rodzaje włosków które umożliwiają precyzyjne rozprowadzanie produktu-długie zewnętrzne włoski pozwalają na osiągniecie naturalnie przenikających się pasm, a krótkie wewnętrzne włoski zapewniają równe osadzanie produktu



Trzymałam się przepisu zawartego w ulotce dołączonej do zestawu,
odnośnie każdego punktu programu :) 

Oto co wyszło, krok po kroku :)

Włosy farbowane na ciemny brąz + sombre zrobione w salonie fryzjerskim.





 Włosy farbowane l'oréal Préférence glam lights.
 Nie była to jakaś wielka zmiana, ale widoczna
 i krok do przodu w kwestii blondu (?) :)
 włosy miłe, sympatyczne miękkie.
   


Zostawiłam sobię grzebyczek i butelkę z aplikatorem, postanowiam pójść w to dalej...
Włosy farbowane rozjaśniaczem 4-5tonów+szczoteczka.




...i dalej :)
Włosy farbowane rozjaśniaczem 5-6 tonów+grzebyczek
jednocześnie mój aktualny odcień :)





Osobiście jestem zadowolona z koloru oraz stanu moich włosów. Na zdjęciach widzicie je po umyciu, nie prostowane,
 chciałam pokazać jaki jest ich stan bez wspomagaczy:)


Taaadam :)

środa, 15 czerwca 2016

Poduszka ciążowa/Sposoby na lepszy sen/Aga.ka

Dziś chciałabym podzielić się z wami (szczególnie tymi, kobietkami, które spodziewają się dzidziusia), moimi sposobami, na lepszy sen podczas tych dziewięciu miesięcy :)

Im większy robi się brzuszek, tym większe problemy z zasypianiem. Najzdrowiej ciężarnym spać na lewym boku ( leżenie na prawym boku i na wznak, źle wpływa na krążenie, szczególnie przy większym "bagażu";p). Nie byłam przyzwyczajona do zasypiania w takiej pozycji. Często budziłam się obolała, niewyspana i wściekła jak osa :).  Na forum internetowym, znalazłam informacje, o poduszce w kształcie litery C przeznaczonej, do spania podczas ciąży.  Za swoją zapłaciłam 95 złotych,  zamówiłam ja na allegro. Szczerze mogę napisać, że poprawiła komfort mojego snu. Przede wszystkim przestałam się budzić z obolałymi plecami. Poduszka daję świetne podparcie kręgosłupowi i brzuszkowi. 

Kilka praktycznych wskazówek :)

Decydując się na zakup takiej poduszki, zwracajcie szczególną uwagę na

– rodzaj wypełnienia

 Najdłużej posłuży nam, włókno silikonowe, lub poliestrowe (moja jest wypełniona silikonowym)

– twardość 

Powinna być twarda w nogach, a miękka w pozostałej części, żeby móc na niej komfortowo wypocząć podczas snu.

– wielkość i kształt

Najbardziej polecane, są te kształcie litery C, lub cyfry 9

 







 Co jeszcze pomaga mi lepiej przespać noc?

W ciągu dnia staram się  dużo spacerować. Każda aktywność fizyczna wpływa nie tylko na lepszy sen, ale i lepsze samopoczucie. Spacery nie wymagają dużego wysiłku, więc nawet z brzuszkiem można spokojnie wybrać taką formę spędzania wolnego czasu :)

Dużo lepiej śpi się w chłodnym, przewietrzonym pokoju. Moje okno w lato otwarte jest cały czas. 

Staram się nie podjadać bezpośrednio przed snem. Wybieram lekkostrawne produkty na kolację, a zanim zasnę pije jeszcze kubek ciepłej herbaty z melissą.

 

 Mój brzuszek, jest już dużo większy i aktualnie prezentuje się tak, jak na powyższym zdjęciu ;) Wiem, ze powinnam pisać tylko o tym, jak się cieszę, jak czekam na malucha i jako już stałam się "mamusiowata" Tak byłoby poprawnie. Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej. Oprócz tych pozytywnych uczuć, pojawia się też strach. Czy dam radę? Czy będę dobrą mamą? Jak bardzo zmieni się teraz moje życie? Nigdy nie wykazywałam się tez anielską cierpliwością i mam nadzieję, że przy dziecku trochę się jej nauczę :)

Jak widzicie, rozwijane MENU przestało istnieć. Zdecydowałyśmy, że blog powinien być bardziej przejrzysty. Nowe MENU to tylko główne kategorie bloga.


Dzięki temu unikniemy zbędnego chaosu, łatwiej będzie tez znaleźć interesujące was tematy.

Buziaki,

Aga.ka :*


piątek, 10 czerwca 2016

365 jak jeden KinnGo



Drogie kobietki, z każdą godziną jestem coraz bliżej do tego wspaniałego dnia, 24 czerwca będzie rok jak Jasiek przyszedł na świat.
Do tej pory pokazywałam Wam tylko zdjęcia małego, teraz chciałabym opisać jak to wszystko wyglądało.
Jak na prawdziwego gentlemana przystało, Jaś zjawił się dokładnie w dniu, 

który został wyznaczony przez lekarza, 
dodam iż tylko 4% dzieci rodzi się w terminie.
Skurcze zaczęły się o godzinie 20 poprzedniego dnia, a skończyły o 15:55 wraz z pierwszym krzykiem młodego na porodówce :D
Ból jakiego nigdy nie doznałam, nie wyobrażałam sobie, że może wejść na tak wysoki poziom. 

Chciałam umrzeć-krzyczałam, klęłam, wyrywałam włosy, nawiasem mówiąc nie ułatwiło to sprawy:D
Z chwilą kiedy ujrzałam tą piękną mordkę Jasieńka życie się zmieniło, ból nagle zniknął wtedy był tylko on.
Kiedy położono mi na brzuchu,
 tego 
bezbronnego i cieplutkiego dzidziusia wszystko się tak zmaterializowało, nie mogłam uwierzyć że to maleństwo to mój syn i nadal z niedowierzaniem mówiłam Jasiu, to jest Jasio, Jaś... 
Dotarło do mnie, że w końcu jest ze mną, poczułam jak bardzo go kocham, tak bezinteresownie, tak po prostu, że nie ma nikogo bardziej mojego niż on.
Mój mąż będący na korytarzu przed salami porodowymi poznał po okrzyku radości, że ja leżę właśnie na tej. 
Wszystko było jak w filmie, on nie patrząc na zakazy lekarzy wbiegł zobaczył mnie i małego, prawie zemdlał, a po wszystkim po 2 latach abstynencji tytoniowej nie wytrzymał i poszedł zapalić :)
Śmiało mogę powiedzieć, że to były najpiękniejsze chwile w moim życiu.   
Smaczku całej historii dodaje fakt, że następnego dnia kończyłam 23 lata. 
Najbliżsi od rana składali mi życzenia, gratulacje,dawali kwiaty to wszystko było wspaniałe, ale i tak najlepszy prezent dostałam dzień wcześniej:) 
Wspaniały moment zawdzięczam mamie, która patrząc ze wzruszeniem na mnie wspomniała tylko kilka słów "pamiętam jakby to było wczoraj, jak te 23 lata temu ja z Tobą Kinks tak leżałam"
 to było magiczne, z resztą jak wszystko wtedy, nawet pasztetówka z kajzerką na kolację :D

Ten post będzie początkiem tematów o ciąży, dzieciakach i co pewnie niektóre z was mocniej zaciekawi, jak po porodzie w około 3 miesiące zeszłam do wagi 49 kilogramów tracąc ponad 20, spokojnie "wbijając" sie w xs/xxs.

oto w skrócie rok Jasia i z Jasiem <3

(wybaczcie jakość niektórych zdjęć, najważniejszy czasem jest moment, ujęcie i biorę co jest akurat pod ręką: telefon, lodówkę, kalkulator:D )




















Piszcie jakie są Wasze przeżycia na porodówce, jestem ciekawa :) :) :) buziaki!

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Gold bag-Aga.ka

Dziś wstałam lewą nogą, jestem zmęczona, zła i w ogóle najchętniej przespałabym najbliższe godziny (marudzę dziś tak strasznie, ze mój biedny facet, na pewno myśli o zabójstwie;p). Pamiętałam jednak, ze post miał powstać i w podziękowaniu za to, ze jest was tutaj coraz więcej, zmobilizowałam te resztki sił. :). Ostatnio moim największym problem stało się... zapominalstwo. jestem w stanie zapomnieć o czymś w ułamku kilku sekund, więc jeśli ktoś czegoś teraz ode mnie chcę, niech nie wstydzi się przypominać mi o tym jak najczęściej, bo moje rozkojarzenia sięga zenitu.

Podobno ciąża mnie odmładza :) Ostatnio nawet w punkcie lotto pytali mnie o dowód osobisty :D. Zdradzę wam jednak, że największy wpływ na mój wygląd, ma po prostu zminimalizowanie makijażu. Cały mój dzienny make up w ciepłe dni to tylko krem BB, trochę pudru na nos, bronzer na kości policzkowe i jakaś pomadka. Bardzo rzadko sięgam nawet po tusz do rzęs ( zamiast tego moim sojusznikiem, są ciemne okulary). Włosy również odpoczywają od prostownicy i farby, gdy tylko urosną na wymarzoną długość pojawi się na nich jasne sombre, i choć nie raz mam ochotę coś z nimi zrobić, trzymam się postanowienia, bo mam w głowie efekt końcowy.  Na szczęście rosną baaaardzo szybko. Nie długo pojawi się post, o tym jakie konkretnie produkty poprawiły ich kondycje, ale tez pomogły im szybciej urosnąć :)

Ostatnio stawiam na proste, stonowane ubrania. Do takich stylizacji , przemycam jednak jakiś wyróżniający się dodatek ( tym razem jest to złota torebka).

Dzisiejszy set w jasnych kolorach, idealnych na słoneczne dni. Odstawiłam na bok kochaną czerń i do bezowych prostych spodni (Stradivarius), dobrałam białą bluzkę z ozdobnymi haftami ( kupiłam ją w sh za 7 złotych), Wiązane sandały z frędzlami są z  Deezee ( to moje ulubione buty ostatnio). Złota torebka, to łup z sh, a biżuterie "upolowałam" w House.

p.s: Włosy wyglądają tak dziwnie, bo były zaplecione w warkocze;p

Codzienne nowości od nas  jak zawsze na IG :)

znajdziecie mnie pod nazwą @bbastee, a Kingę pod  @kinn.go :)


















Buziaki,:*

Aga.Ka


środa, 1 czerwca 2016

Po taniości :)) KinnGo

Dziś chcę Wam pokazać stylizację z dwoma nowymi, ciuszkowymi łupami.
To co widzicie na zdjęciach, to czarna bluzka w serca w połączeniu ze zwiewną typowo letnią spódniczką. Prawda jest taka, że ja jako osoba mierząca niewiele więcej niż mój mały Jaś często zaglądam do dziecięcych działów, nie tylko ze względu na zakupy dla synka, ale i dla siebie. 
Idealny rozmiar dla dorosłej już Kingi to ciuchy na wiek 10-11lat :) 
Kiedyś nawet podczas drogi do Krakowa (ok 170km) zmarzły mi stopy, znalazłam Jasiowe skarpetki w torbie, wyobraźcie sobie że były dobre i 
uratowały mnie od kataru ;)
Ale do meritum, spódnica na 140-146cm pierwotnie do kolan-skróciłam na widoczną długość. 
Buzka jest sukienką rozmiar s/m jednak była jednak za duża-zwężona, najlepiej się sprawdza właśnie jako wyraźniejszy element do stonowanej reszty.
Grzecznej całości, ostrzejszy charakter nadają cięższe botki coś na styl kowbojek, skórzana ramoneska ze suwakami, a całość uzupełnia naszyjnik z kilkunastu łańcuszków, no i te czerwone usta:) 

Rada nie tylko dla mam:) 

Z momentem przyjścia na świat malucha, musiałam uzupełnić garderobę o parę rzeczy.

Prowadząc wózek nie zawsze mam możliwość pilnowania garderoby zawładniętej przez wiatr, dlatego też pod spódnice/sukienkę rozkloszowaną czy z falbanami zakładam krótkie spodenki w tym samym kolorze. 

Mój umysł wtedy odpoczywa od zbędnych myśli, czy przypadkiem nagle ktoś nie zobaczy za dużo i czy nie usłyszę komentarzy typu: co to za matka i tym podobne.
 Takie wpadki zdarzają się dość często, także cienkie szorty są dla mnie idealnym rozwiązaniem :)


Zaczynam eksperyment z włosami, zakupiłam farbę l'oreal preference glam lights i co kilka tygodni będę uzupełniała moją czuprynę o kilka pięknych świetlistych refleksów. 

Jeszcze półtorej miesiąca temu byłam brunetką, teraz mój kolor idzie w kierunku dość jasnego, miodowego blondu. 
Jeśli jesteście ciekawi co potrafi drogeryjna farba w duecie z ciekawym grzebyczkiem zaglądajcie do nas, post się już ładuuuje:) 






















Jak zwykle cena łupów z SH:

Bluzka/sukienka Vera&Lucy 15zł
Spódnica George 4,50zł !!!:) 
Naszyjnik Next 4,50zł 
Torebka F&F 15zł
Szorty H&M 6zł

Buty Deichmann// Kurtka Zara //Zegarek Aldo// Okulary Rossmann//