sobota, 19 listopada 2016

Powrót Immeji :)



Hej słoneczka <3

Dawno nie było nas tutaj razem. Na szczęście zaczynamy nadrabiać. Największy power w końcu immeji ma wspólnie :)

Jest Was tutaj coraz więcej, dlatego w podziękowaniu za to, że tak licznie nas odwiedzacie, w grudniu zorganizujemy dla was kolejny konkurs! Nagrody będą naprawdę warte uwagi :)

Nie chcemy publikować czegoś, z czego jakości nie będziemy zadowolone. Posty ostatnio tez pojawiają się rzadziej. Możecie wierzyć lub nie, ale przygotowanie jednego wpisu zabiera naprawdę sporo czasu. Jeśli chcecie, by na blogu pojawiło się coś, co akurat Was interesuje piszcie :) Zawsze bierzemy to pod uwagę :)

Co pojawi się na blogu w najbliższym czasie?

-stylizacje sylwestrowe i jesienno-zimowe zwyklaczki :)

-sesyjne nowości

-sprawdzone ćwiczenia na najbardziej problematyczne partie ciała

- kilka sposobów na szybszy porost włosów :)




Czasem żałujemy, że nie możecie nas poznać poza blogiem. :)Ile razy ktoś wystawił Wam opinie tylko na podstawie wyglądu lub zasłyszanych opowieści? Pewnie nie raz. Nam też się to zdarza. Właściwie jest to nagminne. :) Pamiętajcie, że blog to tylko część naszych zainteresowań. Nie raz zdarzało się, że druga osoba myślała, że nie interesuje nas nic poza kosmetykami i ubraniami. To bardzo krzywdzące, ale pamiętajcie, żeby nie przejmować się opiniami osób, które nawet nie zadały sobie trudu, żeby Was lepiej poznać, zanim wyrobią opinię na wasz temat :)



















Buziaki,
Kinga i Agata :)

sobota, 12 listopada 2016

Co Gordon, to Gordon ...

Gordon-nazwisko zobowiązuje, 
to też dziś Immeji trochę od kuchni :D 
mam dla Was fajną alternatywę dla niedzielnego rosolaka :) 
Często dostaję pytania co jeść, jak, ile i tak dalej i dalej...
Chcę podzielić się przepisem na jeden z ulubionych fit obiadów, takich z typu smacznych i na full zdrowych.   
Głównym bohaterem jest, zupa kapuściana, bigos lajt :D 
czy kapuśniak-nazwijmy to jak chcemy.
Sama kapusta jest bogactwem wszystkiego co najlepsze, dla figury zdrowia, ale i urody.
Na 100 g przypada 40 kcal, co czyni ją jedną z najmniej kalorycznych, a jednocześnie bardzo odżywczych warzyw. Zawiera mało węglowodanów, trochę białka i zero tłuszczu. Za to jest w niej spora porcja błonnika usprawniającego przemianę materii, dla mnie to fajny "zapychacz" po którym nie mam ochoty się rzucić na lodówkę.
Witaminy C tyle w niej, co w cytrynie. Komplet niezbędnych dla zdrowia witamin z grupy B, sporo witaminy A, trochę witamin E, K i rutyny. Podczas gotowania można poczuć obecność siarki, która poprawia wygląd włosów, skóry i paznokcie. Ale jej największe skarby to wapń, magnez, potas, znajdzie się też żelazo :) 
Wyrzućmy z szafki tabletki odchudzające, witaminy i te wszystkie chemiczne świństwa potencjalnie poprawiające nasze zdrowie, wydłużające włosy i zmniejszające wagę, jedzmy kapustę! :D 
Po dodaniu kilku fajnych dodatków mamy naprawdę fajny obiad, gdzie w moim przypadku to papryka, pierś z kurczaka, pomidory i oczywiście zioła. Wyżej wymienione doskonale znacie, a dla usprawnienia układu trawiennego przy daniach z warzyw kapustnych dodajmy koper, oregano, kminek, sproszkowaną gorczycę, pieprz czarny, 
a dla smakoszy-chilli dla podkręcenia przemiany materii.















Proporcje w moim przypadku to:

  • papryka kilka sztuk,
  • spora pierś z kurczaka, 
  • pół główki kapusty, 
  • kilka pomidorów'
  • ziele angielskie, liść laurowy, sól, pieprz, koper oregano, kminek, sproszkowana gorczyca, 
  • koncentrat pomidorowy/jogurt grecki/grzanki-opcjonalnie 
Pierś z kurczaka, papryka i sparzone wcześniej obrane ze skóry pomidory lądują na desce, wszystko kroimy w kostkę. Mięso "podsmażam" bez tłuszczu na patelni teflonowej razem z pieprzem i szczyptą soli.
Po kilku minutach dorzucamy paprykę, niech się chwilę pichci.
Zaraz, zaraz ale czym byłaby zupa kapuściana bez kapusty? 
Naszą bohaterkę szatkujemy, gotujemy w małej ilości wody z solą.
Nie przykrywamy przez 15 minut, a po upływie wskazanego czasu zamykamy, gotujemy do miękkości. 
Tym sposobem pozbędziemy się olejków eterycznych powodujących goryczkę.
Wrzucamy paprykę, mięso, zioła, oraz pomidory, dajemy im trochę czasu w samotności, z małą temperaturą pod garnkiem, niech się powoli wygrzewają, a smaki łączą.
Na koniec jak kto woli, do smaku można dodać koncentratu pomidorowego, tabasco oraz już na talerzu jako dodatek- kaszę gryczaną, grzanki, lub łyżkę gęstego jogurtu greckiego.


Dla nadal sceptycznie nastawionych przypominam, że zupa kapuściana jest podstawą diety... prezydenckiej, potocznie zwaną dietą kapuścianą:)
Polecam osobom odchudzającym się oraz tym, którzy po prostu lubią zdrowie w swoim menu :) 

Buziaki, Kinga !